Hej! 👋
Wczoraj przyjechałem do Warszawy. Impreza, ludzie, taniec do białego rana - te momenty, gdzie czuję się w pełnej ekspresji, gdzie energia płynie naturalnie.
I potem, w drodze powrotnej, zaczynają się pojawiać te myśli. Za każdym razem po takich wieczorach - więcej i więcej rozważań na temat tego, gdzie jest serce, a gdzie rozum. Co z tym wszystkim zrobić. Jak to pogodzić.
Ten newsletter to nie odpowiedzi. To raczej szczere przyznanie się do batalii, która towarzyszy mi (i może Tobie też) od lat. Piszę o tym, bo może akurat teraz, w Twoim życiu, pojawia się podobne pytanie.
🧠 Refleksja tygodnia
Gdzie serce, a gdzie rozum?
Wczoraj na parkiecie byłem w swoim żywiole. Taniec, ludzie, energia - czułem się jak bestia społeczna, w pełnej ekspresji. To było jedno z najlepszych doświadczeń tanecznych w ostatnim czasie.
Dzisiaj? Po takiej nocy zaczęło się pojawiać więcej tych myśli. Tych samych pytań, które wracają od lat:
"Co ja właściwie robię?"
Bo rozum mówi: Bartek, zarabiaj. Buduj struktury. Strony, Webflow, digital marketing, to ma sens. To jest praktyczne. Możesz na tym zbudować biznes, który w przyszłości utrzyma Twoją rodzinę.
Ale serce krzyczy: Ty powinieneś być z ludźmi. Tworzyć przestrzenie. Grać jako DJ. Organizować wydarzenia. Tam masz flow. Tam jesteś sobą.
I nie ma tutaj jednej odpowiedzi.
Może jest tak, że wybierając strukturę (praca przy komputerze, stabilność finansowa), czekam aż serce "samo się znajdzie". Może to jest mądre podejście - zbudować fundament, a potem dodawać to, co od serca?
Albo może jest dokładnie odwrotnie - że odkładając wołanie serca "na później", tylko oddalam moment, gdy naprawdę zacznę żyć pełnią swojej ekspresji. I ta odpowiedź nie jest wcale lepsza.
Szczególnie teraz, gdy jeszcze nie mam dzieci, nie mam rodziny do wyżywienia, gdy mogę praktycznie wszystko zaryzykować - ta batalia jest jeszcze bardziej intensywna. Bo wiem, że za kilka lat pragmatyzm będzie miał jeszcze większe znaczenie.
Filozofia czy ucieczka?
Rozwój osobisty często pyta: "Co byś robił, gdybyś miał nieograniczoną liczbę pieniędzy?" I odpowiedź jest prosta: organizowałbym wydarzenia, grałbym jako DJ, tworzył przestrzenie dla ludzi.
Ale potem wraca rzeczywistość: trzeba płacić rachunki. Mam trochę długów. Potrzebuję stabilności i pieniędzy na życie.
I może właśnie w tym jest sedno - nie wybierać "albo-albo", ale budować biznes, który ma elementy serca. Podcast, wywiady, występy jako DJ, tworzenie społeczności - to wszystko może być częścią tego, co robię. Nie zamiast, ale obok niego.
Nie rezygnować z całego projektu, ale dodawać te elementy, które są bardziej "od spełnienia, od ekspresji serca".
Tak naprawdę nie wiem, czy najpierw powinno być serce, a potem struktura. Czy odwrotnie. A może żadne z nich nie powinno być pierwsze - może odpowiedź jest inna dla każdego.
Może to jest pytanie, które towarzyszy każdemu - i nigdy nie ma ostatecznej odpowiedzi.
A Ty? Gdzie w Twoim biznesie jest serce, a gdzie rozum? Odpowiedz na tego maila - jestem ciekawy.
💡 Inspiracja
Inbox Zero - jak oczyścić przestrzeń mentalną
Brzmi jak obsesja na punkcie porządku, ale to coś więcej.
Cyfrowy bałagan to mental load. Każdy nieodczytany mail, każdy plik "do ogarnięcia", każda wiadomość na Slacku czy Messengerze to małe przypomnienie: "hej, masz coś do zrobienia". I to Cię obciąża, nawet jeśli o tym nie myślisz świadomie.
Inbox Zero to nie perfekcjonizm - to uwolnienie się od tego ciężaru.
Dla mnie to:
- Mail: inbox na zero (wszystko przetworzone, zarchiwizowane lub usunięte)
- Dysk: uporządkowane foldery, bez "temp", "do ogarnięcia", "stare pliki"
- Chmura (Google Drive, Dropbox): uporządkowane, aktualne projekty, reszta w archiwum
- Wiadomości: przeczytane i odpowiedziane albo zarchiwizowane
Nie robię tego codziennie.
Daję sobie raz na miesiąc, czasem raz na dwa miesiące - zadanie: oczyścić. Poświęcam kilka godzin i przechodzę przez wszystkie obszary cyfrowe.
Efekt? Lżejsza głowa. Więcej energii. Poczucie kontroli.
Bo kiedy zewnętrzna przestrzeń jest uporządkowana, umysł też ma więcej miejsca na tworzenie.
Spróbuj.
🔧 Narzędzie tygodnia
Dream 100
Technika z książki "Traffic Secrets" Russella Brunsona, która zmienia sposób myślenia o docieraniu do klientów.
Zamiast szukać 1000 pojedynczych klientów, znajdź 100 miejsc, gdzie Twoi klienci już się agregują.
Jak to działa w praktyce?
Krok 1: Zidentyfikuj desire
Twoi klienci mają problem z jednego z trzech obszarów:
- Health (zdrowie, energia, wygląd)
- Wealth (pieniądze, kariera, biznes)
- Relationships (miłość, rodzina, relacje)
Wszystkie ludzkie pragnienia sprowadzają się do tych trzech.
Krok 2: Znajdź submarket
Przykład (Wealth): Real estate, E-commerce, Freelancing, Digital marketing
Krok 3: Określ niszę
Przykład (Digital marketing): Facebook Ads, SEO, Webflow, Email marketing
Krok 4: Znajdź Dream 100
To influencerzy, twórcy, liderzy społeczności z Twojej niszy (lub pokrewnych), którzy już mają dostęp do Twoich idealnych klientów.
Nie konkurenci - po prostu ludzie, którzy agregują twoją publiczność:
- Twórcy podcastów/kanałów na youtube
- Liderzy grup FB/LinkedIn
- Autorzy newsletterów
- Organizatorzy eventów
Co z nimi robisz?
- Targetujesz reklamy na ich followersów
- Wchodzisz we współprace (wywiady, kolaboracjesou)
- Jesteś obecny tam, gdzie oni są
To nie cold mailing - to strategiczne bycie w odpowiednich miejscach.
📈 Rozwój biznesowy
Zanim zaczniesz listę Dream 100, odpowiedz sobie:
Gdzie naprawdę są Twoi ludzie?
Nie chodzi o techniczne "Facebook czy LinkedIn". Chodzi o głębsze pytania:
- Jaki problem próbujesz im rozwiązać? (desire)
- W jakim segmencie rynku działasz? (submarket)
- Jak dokładnie definiujesz swoją niszę? (niche)
Dopiero kiedy to wiesz, możesz zidentyfikować liderów, którzy już mają dostęp do tych ludzi.
Pytania, które pomogą:
- Jakie podcasty słuchają Twoi idealni klienci?
- Jakie newslettery czytają?
- W jakich grupach są aktywni?
- Na jakie eventy chodzą?
To nie jest lista do cold mailingu. To mapa Twojego rynku.
Dream 100 to nie hack na szybkie leady - to długoterminowa strategia bycia tam, gdzie są Twoi klienci, zanim jeszcze zaczną Cię szukać.
🎧 DJ set na koniec
Jeśli czytasz tego maila w niedzielę rano, to prawdopodobnie właśnie gram na Kitchen Boogie (impreza poranna ze śniadaniem i DJami).
House, organic, tribal, dobre wibracje.
To jest ta część "serca", o której pisałem na początku.
🎵 Posłuchaj seta złapanego w tym tygodniu →
💬 Twoje pytania, komentarz
Chcę, żeby ten newsletter był wymianą i dialogiem, nie monologiem.
Masz pytanie? Coś Cię zaintrygowało? A może masz zupełnie inną perspektywę na któryś z tematów?
Napisz do mnie - masz dwie opcje:
📧 Odpowiedz na tego maila
📝 Lub wypełnij formularz
Dzięki, że jesteś tu od początku.
Do przeczytania za tydzień ✌️
Bartek