Hej! 👋
Ten tydzień zaczął się od zimna w Jeleniej Górze i emocjonalnego dołka a skończył się odkryciem, że czasem największy przełom to po prostu zamknięcie jednej cholernej pętli, którą odkładam. A potem - film, który skonfrontował mnie z niewygodną prawdą o tym, na jakim etapie biznesu NAPRAWDĘ jestem.
🧠 Tygodniowa Refleksja
Psychologia otwartych pętli - dlaczego odkładane projekty zjadają Twoją energię
W zeszłym tygodniu w końcu nagrywałem kurs. Kawałek po kawałku. Pierwszy moduł jest gotowy, 70 minut nagrań. Jest in progress.
I czuję się, jakbym zdjął 10-kilowy plecak.
To nie jest przypadkowa metafora. To dosłownie tak działa mózg.
Czym są "otwarte pętle"?
Każde niezakończone zadanie to otwarta pętla - fragment mojej energii mentalnej, która jest "zamrożona" gdzieś w tle. Psycholodzy nazywają to "efektem Zeigarnik": niezakończone zadania zajmują więcej miejsca w pamięci operacyjnej niż zakończone (dosłownie zżera Ci pamięć RAM).
Mój przykład: studiowałem 5 lat, została mi tylko obrona. Nie skończyłem. Ta otwarta pętla ciążyła mi wielokrotnie.
Nie dlatego, że dyplom jest mi potrzebny, ale dlatego że udowadniałem sobie wzorzec: "jestem osobą, która nie kończy rzeczy".
Co się stało w tym tygodniu?
Nagrałem pierwszy moduł kursu. To nie cały projekt - zostało jeszcze 3 moduły. Ale zamknąłem część pętli. Wysłałem pierwszym klientom, którzy kupili ten kurs za 300 zł. Poczułem strzał dopaminy - nie z samego nagrywania, a z zakończenia.
Co z tego wyciągnąłem:
Łatwo jest otwierać projekty. Trudno je zamykać. Szczególnie z umysłem ADHD, który dostaje dopaminę z nowości, a ciężej z regularnej, nudnej pracy. Ale każda zamknięta pętla to dowód dla siebie: "Tym razem skończyłem. Mogę kończyć rzeczy."
Może warto spróbować:
Zastanów się, czy masz swoje otwarte pętle - projekty, które zacząłeś i zostały w zawieszeniu. Nie po to, żeby się karać, ale żeby zobaczyć, co najbardziej ciąży. Czasem wybór 1-2 rzeczy do domknięcia w tym miesiącu zmienia więcej niż rozpoczęcie kolejnych 10.
A potem - warto celebrować moment "DONE".
To nie głupota. To przeprogramowanie wzorca.
💡 Inspiracje
Jak naprawdę wygląda lejek sprzedażowy, który zarabia 60k miesięcznie - analiza case study
W tym tygodniu przeanalizowałem lejek jednego twórcy z Polski, który uczy robienia stron internetowych. Znam jego dokładne liczby - w ostatnim miesiącu zarobił 60 tysięcy złotych. Jego struktura to klasyczny Value Ladder - termin z książki Russella Brunsona, który opisuje drabinę wartości dla klienta.
📊 Jak wygląda jego Value Ladder:
Stopień 1: Produkt za 97 zł
→ "Zrób stronę w 1 dzień" - prosty kurs, mała cena, łatwa decyzja
→ CEL: Pierwszy kontakt, zbudowanie zaufania, przełamanie bariery zakupowej
Stopień 2: Bump Offer (czyli po kliknięciu "kup teraz" produktu za 97 zł wyskakuje Ci oferta przy kasie)
→ +200 zł: "Profesjonalne strony - advanced" (razem wychodzi ~297 zł)
→ CEL: Zwiększenie wartości koszyka - klient już płaci, więc łatwiej dokupić coś więcej
Stopień 3: Core Offer - Mentoring Grupowy (5000 zł)
→ Obietnica: 10,000 zł miesięcznie w ciągu 3 miesięcy
→ Format: spotkania grupowe Q&A, praca z grupą 10-20 osób
→ CEL: Tu zarabia się prawdziwe pieniądze (przykład: 20 osób × 5k = 100,000 zł)
🔑 Dlaczego to działa?
Nie sprzedajesz "na zimno" mentoringu za 5k. Prowadzisz klienta przez drabinę:
- Za ~100 zł klient Cię testuje małym ryzykiem
- Dostaje wartość, widzi Twoje rezultaty
- Buduje się zaufanie
- Po czasie dostaje ofertę mentoringową - ale już UFA, bo widział efekty
To nie manipulacja. To naturalna ścieżka budowania relacji.
Gdzie ja jestem w tej strukturze?
Dopiero buduję swój pierwszy produkt (kurs za 300 zł). Wiem, że to za drogo na pierwszy stopień drabiny. Ale testuję. Są pierwsze sprzedaże, a to już dowód, że ktoś jest gotów zapłacić.
Teraz pytanie: co będzie stopniem 2? i 3? I jak przeprowadzić klienta przez całą drabinę?
Mam na to już pomysł i hipotezę 😎
Drabina wartości to nie zbiór produktów - to ścieżka zmiany i transformacji dla Twojego klienta.
🔧 Narzędzie Tygodnia
Karta Strategiczna Projektu - dokument, który odpowiada na pytanie "o co w ogóle chodzi w tym biznesie?"
Tworzę właśnie kurs "Zrób stronę z AI" i uczestnicy na starcie dostają 3 dokumenty do wypełnienia:
- Karta Strategiczna Projektu (o tym dzisiaj)
- Karta Wizualna Projektu
- Karta Architektury i Treści
Dlaczego Karta Strategiczna jest tak ważna?
Bo odpowiada na fundamentalne pytania, o których mówił Szymon Negacz (patrz sekcja biznesowa poniżej):
- Jaki jest Twój rynek? Kto dokładnie jest Twoim klientem?
- Jaki problem rozwiązujesz? Czy jest na tyle palący, że ktoś za niego zapłaci?
- Czy Twoi klienci mają pieniądze/czas? Nie każdy problem wart jest rozwiązywania biznesowo
- Jaka jest Twoja unikalna propozycja wartości? Czym się odróżniasz od konkurencji?
Jak to działa w praktyce?
Stworzyłem dokument w Notion z 3 ścieżkami:
📊 Mam już firmę
→ Dla osób, które już działają i chcą uporządkować strategię
🏃 Mam pomysł, zaczynam działać
→ Dla osób na starcie, testujących hipotezy
💡 Nie mam pomysłu na biznes
→ Dla osób szukających kierunku
W każdej ścieżce jest prompt do AI (ChatGPT, Claude, Gemini, Perplexity, itd.), który prowadzi przez wywiad - pytanie po pytaniu. Na końcu dostajesz wypełnioną Kartę Strategiczną.
To nie jest dokument "do szuflady". To fundament, do którego wracasz przy każdej decyzji biznesowej.
🎁 Chcesz go przetestować?
📥 Pobierz Kartę Strategiczną tutaj
Sprawdź, czy pomoże Ci uporządkować myśli o Twoim biznesie lub pomyśle biznesowym.
📈 Rozwój Biznesowy
Film, który mnie zastopował - dlaczego myślałem o Dubaju, zamiast o podstawach
W niedzielę obejrzałem film Szymona Negacza o etapach budowania biznesu. Skonfrontował mnie z niewygodną prawdą.
Gdzie byłem w głowie:
Myślałem o Dubaju, procesach, zatrudnianiu ludzi. A tak naprawdę nie mam dobrze zbudowanych podstaw biznesowych (klasyczek adhd xd).
Gdzie NAPRAWDĘ jestem:
Szymon pokazał proste i logiczne etapy rozwoju biznesu.
I nagle zobaczyłem, że mój umysł uciekał w zaawansowane struktury, bo bał się prostych, fundamentalnych pytań:
- Kto DOKŁADNIE jest moim klientem?
- Jaki problem rozwiązuję i czy jest na tyle palący, że ktoś za niego zapłaci?
- Czym się wyróżniam? Jaka jest moja oferta?
- Czy to sprawdziłem na minimum 50 rozmowach sprzedażowych?
5 etapów rozwoju biznesu wg Szymona Negacza:
Etap 1: Rynek, problem, propozycja wartości
→ Określasz HIPOTEZY: kto jest klientem, jaki ma problem, czym się wyróżnia Twoja oferta
Etap 2: Testy i walidacja
→ Sprawdzasz te hipotezy w praktyce - czy ludzie płacą? Czy problem jest realny?
Stwórz MVP, Landing page, możliwość zapisania się na listę mailingową, albo możliwość kupna produktu/usługi.
Etap 3: Marketing i sprzedaż - NADAL SAM
→ Testujesz kanały pozyskiwania klientów i realizujesz usługi - wszystko robisz sam
Etap 4: Sprzedaż w skali
→ Uczysz się, jaka oferta pasuje, jaki lejek działa, jak domykać deale. W zależności od usługi/produktu - test może być na 10 klientach, a jak tani produkt/usługa, to na 100.
Etap 5: Strategia i model biznesowy
→ DOPIERO TERAZ myślisz o procesach, delegowaniu, zatrudnianiu ludzi, budowaniu strategii biznesowej i modelu opartego o Twoje doświadczenia.
Gdzie ja jestem?
Na etapie 3cim. Przez 2 lata miałem około 35 klientów. Ale nie mam sprawdzonego systemu pozyskiwania klientów, nie przeprowadziłem 50 rozmów z "zimnym" ruchem, nie testuję jednego lejka (to ten nieoczywisty minus ciągłych poleceń i dużego networkingu).
A już myślałem o Dubaju (xd).
Dlaczego to jest tak ważne?
Bo przedsiębiorczość to gra na całe życie. Nie ma deadline'u. Lepiej rok solidnych fundamentów, niż 5 lat chaotycznego biegania.
Ten film mnie zastopował. I to dobrze. Bo teraz wiem: muszę wrócić do etapu 3 i 4 i zrobić to porządnie.
A Ty - może też odkrywasz, że myślisz o etapie 5, mając niedomknięty etap 1?
🎧 Bonus: muzyka i DJ
Jak chcesz posłuchać jednego z moich set'ów, to zapraszam do słuchania i bujania!
👉 🎵 Posłuchaj na SoundCloud →
Dużo podczas pracy słucham spokojnej muzyki, która pomoże mi się skupić. Często używam do tego aplikacji Endel, ale też często słucham magical forest music 432Hz.
Polecanko!
💬 Twoje pytania, komentarz
Chcę, żeby ten newsletter był wymianą i dialogiem, nie monologiem.
Masz pytanie? Coś Cię zaintrygowało? A może masz zupełnie inną perspektywę na któryś z tematów?
Napisz do mnie - masz dwie opcje:
📧 Odpowiedz na tego maila (najszybciej)
📝 Lub wypełnij formularz
Pytaj o:
- Freelancing, biznes, sprzedaż
- Webflow, reklamy, narzędzia
- Zarządzanie energią, prokrastynacja, ADHD
- Cokolwiek, co Cię nurtuje
Czasem największa lekcja to przyznanie: "myślałem o Dubaju, a nie mam nawet ułożonych podstaw." Ten tydzień nauczył mnie pokory - i zamknięcia jednej małej, ale ważnej pętli.
Dzięki, że jesteś tu od początku.
Do przeczytania za tydzień ✌️
Bartek
P.S. Jeśli masz swoją "niezamkniętą obronę" - projekt, który zacząłeś i został w zawieszeniu - nie jesteś sam ❤️.